poniedziałek, 14 listopada 2022

202206 Drang nach Westen - die Folge

W lipcu 2020 pozwoliłem sobie na zrobienie samotnej wycieczki wzdłuż Odry od Kostrzyna na północ.

Próbowaliśmy później z Anią powtórzyć tą trasę, ale trochę nam to nie wyszło. Tym razem zabrałem się za planowanie trasy do naszego Rogowa i tak sprytnie to zrobiłem, że wyszło mi ponad 700km. Jak to zrobiłem? No cóż... zamiast na północ pojechaliśmy do Kostrzyna nad Odrą i stamtąd już wzdłuż Odry polecieliśmy w kierunku Szczecina.


no to frugo







Odra przy Kaleńsku

postój w okolicy Starego Kostrzynka na uzupełnienie płynów i promocję forum www.F650GS.pl
  


Dolina (ponoć) Miłości



bardzo urokliwa droga, a właściwie ścieżka wzdłuż Odry na odcinku Zatoń Dolna - Krajnik Dolny (Dolina Miłości)

Szczecin

W Szczecinie zarezerwowaliśmy nocleg i spotkaliśmy się z przyjacielem Ani z dzieciństwa oraz pozwiedzaliśmy miasto. 



Szczecin nas zaskoczył, bardzo ładne miasto, uporządkowane (niemiecki Ordnung). Trzeba będzie mu poświęcić więcej czasu, jak tylko skończą się uliczne wykopki.
poranna kawa w Szczecinie

Następnego dnia ruszyliśmy na objazd Zalewu Szczecińskiego. Dotarliśmy do urokliwego Nowego Warpna. 






pogrzebał mi w uchu

Niestety okazało się, że nie ma stamtąd promu który zabrałby również nasze motocykle i musieliśmy się cofnąć do Dobieszczyna i wjechaliśmy do Niemiec i przez Hintersee, Ahlbeck, Luckow dotarliśmy do Ueckermünde. Niestety coś przegapiłem i nie zwiedziliśmy tego miasteczka, co jest dobrym pretekstem, by tam wrócić.

Dalsza droga prowadziła przez Anklam, Wolgast do Herringsdorf i Ahlbeck, gdzie zrobiliśmy sobie postój na lody i chwilę na plaży w naszym motocyklowym rynsztunku. 






Dalej już promem przez Karsibór dotarliśmy do Międzywodzia, gdzie z przyjaciółmi zjedliśmy późny obiad. 

Robi się późno i ciemno więc ruszamy do celu na nasz nocleg w Rogowie.


i powrót do domu



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz