W lipcu 2020 pozwoliłem sobie na zrobienie samotnej wycieczki wzdłuż Odry od Kostrzyna na północ.
Próbowaliśmy później z Anią powtórzyć tą trasę, ale trochę nam to nie wyszło. Tym razem zabrałem się za planowanie trasy do naszego Rogowa i tak sprytnie to zrobiłem, że wyszło mi ponad 700km. Jak to zrobiłem? No cóż... zamiast na północ pojechaliśmy do Kostrzyna nad Odrą i stamtąd już wzdłuż Odry polecieliśmy w kierunku Szczecina.
W Szczecinie zarezerwowaliśmy nocleg i spotkaliśmy się z przyjacielem Ani z dzieciństwa oraz pozwiedzaliśmy miasto.
Następnego dnia ruszyliśmy na objazd Zalewu Szczecińskiego. Dotarliśmy do urokliwego Nowego Warpna.
Niestety okazało się, że nie ma stamtąd promu który zabrałby również nasze motocykle i musieliśmy się cofnąć do Dobieszczyna i wjechaliśmy do Niemiec i przez Hintersee, Ahlbeck, Luckow dotarliśmy do Ueckermünde. Niestety coś przegapiłem i nie zwiedziliśmy tego miasteczka, co jest dobrym pretekstem, by tam wrócić.
Dalsza droga prowadziła przez Anklam, Wolgast do Herringsdorf i Ahlbeck, gdzie zrobiliśmy sobie postój na lody i chwilę na plaży w naszym motocyklowym rynsztunku.
Dalej już promem przez Karsibór dotarliśmy do Międzywodzia, gdzie z przyjaciółmi zjedliśmy późny obiad.
Robi się późno i ciemno więc ruszamy do celu na nasz nocleg w Rogowie.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz