sobota, 1 września 2018

BMW G650X-Counrtry zwany także Wieśniakiem

Motocykl kupiony, radości co nie miara, coś jednak nie pasuje.
Dlaczego on taki wysoki? Przecież X-Country to była najniższa wersja serii G650X! A ten sprawia wrażenie że jest wyższy od mojego Dakara!
Jak się okazało pierwsze egzemplarze, a do takich musiał zaliczać się nasz nowy nabytek były stosunkowo wysokie. Dopiero później zastosowano niższy amor, węższą kanapę i kilka innych drobiazgów.
No cóż, czekało mnie kilka operacji mających na celu obniżenie motocykla aby Ania komfortowo mogła go obsługiwać. Na pierwszy ogień wpuściliśmy lagi ok 2,5cm niżej górnej półki, poźniej skręciliśmy śrubę przy tylnym amorze, a na końcu zastosowaliśmy niższą podkładkę pod sprężynę, Z racji obniżenia konieczne było zastosowanie niższej stopki bocznej, bo motocykl na swojej pierwotnej stał prawie pionowo na postoju. Kupiłem też drugą kanapę, którą dałem do obszycia i wyprofilowania wężej, składane klamki sprzęgła i hamulca, oraz szybę Isotta, dedykowaną do tego modelu, która znacznie poprawiła Ani komfort jazdy zwłaszcza z wyższymi prędkościami. Z racji naszego zamiłowania do podróży dostał też kuferek , grzane manetki, aluminiową osłonę silnika i parę innych gadżetów przydatnych przy dalszych wyjazdach.
Motocykl po roku zdążył podwoić ze sporą nawiązką swój dotychczasowy przebieg. Wygląda na to, że Ania przejechała nim już około 7000km, ja kolejny 1000km.





 
Ania z motocykla jest bardzo zadowolona. Nie dość powiedzieć że w tym roku zdążyła pojechać na Ukrainę do Zbaraża, kilka razy nad polskie morze, pokręcić się po okolicy, przeprawić przez wydmy puszczy Nadnoteckiej drogą DW133 (zgroza!) 
Poniższe zdjęcie ze strony http://www.weekendpolska.pl/?p=651 przedstawia tylko znak, który powinien dać nam do myślenie i spowodować odwrót. Co było dalej... poniżej

 A mimo to Ania nie ma wciąż dość i chce jeździć dalej zaskoczona łatwością jego prowadzenia nawet w tak ekstremalnych warunkach jako powyżej.