Dlaczego
on taki wysoki? Przecież X-Country to była najniższa wersja serii
G650X! A ten sprawia wrażenie że jest wyższy od mojego Dakara!
Jak
się okazało pierwsze egzemplarze, a do takich musiał zaliczać się nasz
nowy nabytek były stosunkowo wysokie. Dopiero później zastosowano niższy
amor, węższą kanapę i kilka innych drobiazgów.
No cóż, czekało
mnie kilka operacji mających na celu obniżenie motocykla aby Ania
komfortowo mogła go obsługiwać. Na pierwszy ogień wpuściliśmy lagi ok
2,5cm niżej górnej półki, poźniej skręciliśmy śrubę przy tylnym amorze, a
na końcu zastosowaliśmy niższą podkładkę pod sprężynę, Z racji
obniżenia konieczne było zastosowanie niższej stopki bocznej, bo
motocykl na swojej pierwotnej stał prawie pionowo na postoju. Kupiłem
też drugą kanapę, którą dałem do obszycia i wyprofilowania wężej,
składane klamki sprzęgła i hamulca, oraz szybę Isotta, dedykowaną do
tego modelu, która znacznie poprawiła Ani komfort jazdy zwłaszcza z
wyższymi prędkościami. Z racji naszego zamiłowania do podróży dostał też
kuferek , grzane manetki, aluminiową osłonę silnika i parę innych
gadżetów przydatnych przy dalszych wyjazdach.
Motocykl po roku
zdążył podwoić ze sporą nawiązką swój dotychczasowy przebieg. Wygląda na
to, że Ania przejechała nim już około 7000km, ja kolejny 1000km.
Ania z motocykla jest bardzo zadowolona. Nie dość powiedzieć że w tym roku zdążyła pojechać na Ukrainę do Zbaraża, kilka razy nad polskie morze, pokręcić się po okolicy, przeprawić przez wydmy puszczy Nadnoteckiej drogą DW133 (zgroza!)
Poniższe zdjęcie ze strony http://www.weekendpolska.pl/?p=651 przedstawia tylko znak, który powinien dać nam do myślenie i spowodować odwrót. Co było dalej... poniżej
A mimo to Ania nie ma wciąż dość i chce jeździć dalej zaskoczona łatwością jego prowadzenia nawet w tak ekstremalnych warunkach jako powyżej.


