w majowy weekend z jakiegoś powodu nie mogliśmy wyskoczyć gdzieś dalej, ani na dłużej, więc standardowo szybki wyskok nad morze
tym razem już w dwa motocykle
w międzyczasie zdarzyła się znowu padaka
na moje szczęście temat zdążyłem opanować przy naszym pierwszym GS-ie i w miarę sprawnie wymieniłem w domu same uszczelniacze pompy wody.
Przy okazji okazało się że wśród znajomych trwa czarna seria z uszczelniaczami ponieważ większość co w tym samym czasie je wymieniała ma obecnie problemy z tym że puszczają. Olałem więć autoryzowany serwis który zmuszał mnie do zakupu całego zestawu naprawczego za grubą mamonę i kupiłem w specjalistycznym sklepie to co potrzebowałem za przysłowiowe grosze.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz