piątek, 21 marca 2014

SPA - lanie i lambada

Można by powiedzieć, że odbyliśmy naszą pierwszą podróż motocyklową w tym roku.
Pogoda taka, że faktycznie nic tylko wsiąść i jechać. Jednak tym razem podróż wyglądała tak...



Z racji osiągniętego, zacnego przebiegu 50kkm, postanowiłem oddać motocykl do SPA. 
A co! należy mu się, aby ktoś zaufany, spojrzał na niego czujnym okiem i popracował nad przywróceniem mu świetności, odświeżeniem, czy wyleczeniem ewentualnych niedomagań.
A jedno się pojawiło i to dość poważne. Zaraz po uskutecznionej przeze mnie naprawie pompy wody, w sposób dramatyczny wzrosło spalanie, z którego dotychczas byłem tak dumny. Na szczęście problem został już zdiagnozowany i wiemy, że wiąże się to z błędami sondy lambda.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz