Nadmorski weekend rodzinny skróciliśmy sobie z racji mało sprzyjających warunków pogodowych i wróciliśmy jeszcze w sobotę wieczorem do domu.
Niedziela powitała nas słońcem, które szybko schowało się za chmurami, lecz na szczęście prognozy nie przewidywały opadów w Wielkopolsce.
Z racji faktu, że moi rodzice w sobotę wizytowali znajomych w miejscu, gdzie spędzałem letnie i zimowe wakacje postanowiłem wyruszyć im na spotkanie i pokazać Ani miejsca, do których do dziś czuję wielki sentyment.
Oczywiście trasa miała przebiegać przede wszystkim drogami podrzędnymi, nieuczęszczanymi i dawno zapomnianymi.
Po skonfigurowaniu "nawigacji" w postaci wypisania na luźnej kartce punktów orientacyjnych ruszyliśmy naszym motocyklem przed siebie.
Pierwsze zaskoczenie to trasa z Kaźmierza do Otorowa, najpierw przepiękna brukowana droga,
a potem drogowskaz Czyściec(!)
Z Otorowa kierowaliśmy się na Zajączkowo i Nojewo, gdzie nasza "nawigacja" okazała się zbyt mało szczegółowa. Ruszyliśmy dalej przez Orle Wielkie, Głuchowo, by przez Kłodzisko, drogą 182 dotrzeć do Sierakowa i zanurzyć się w Puszczy Nadnoteckiej.
a potem drogowskaz Czyściec(!)
Tu ponownie zgubiłem trasę, choć przeczucie mówiło mi aby skręcić w prawo na pierwszym rozjeździe, pojechałem prosto "bo tak prowadził asfalt". Wprawdzie ostatni raz gdy tam byłem, tj. 15lat temu żadnego asfaltu nie było, ale....
Po pokonaniu kilkunastu kilometrów i dojechaniu do leśniczówki Czapliniec, trzeba było zawrócić i wybrać już prawidłową drogę, a właściwie dukt leśny. Dotarłem do wioski, której w żaden sposób nie mogłem poznać. Jak się okazało jest ona rozrzucona na dość dużym obszarze, a mnie jako dziecku dane było poznać tylko najstarszą część, jeśli za kryterium przyjąć numerację domostw. Krążąc po lesie, zapuszczając się w coraz bardziej dziwne i dzikie miejsca, opuszczał mnie powoli zapał i podjąłem decyzję o powrocie.
Po drodze trafiliśmy na jeszcze jeden drogowskaz i to już był strzał w dziesiątkę. Odżyły wspomnienia.
Powrót zaplanowaliśmy również drogami bocznymi z przystankiem w Sierakowie na lody, nota bene, pyszne!
Dalej już powrót na drogę 182, by szybko z niej odbić na 133. Chrzypsko Wielkie - Łężeczki - Pniewy i znowu szybki odwrót z dróg krajowych by przez Podpniewki dojechać do Konina - Przystanki i znów Otorowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz